Wiadomości
milosierdziepszczyna.pl

Poranek w Pielgrzymowicach rozpoczęliśmy krótką modlitwą i śniadaniem. Ponieważ nabraliśmy już wprawy, składanie biwaku poszło nam całkiem sprawnie. Już spakowani uczestniczyliśmy we mszy świętej polowej. Podczas przejazdu nieocenioną pomocą był samochód techniczny - kamper, którym pan Andrzej woził nasze namioty, karimaty, śpiwory i prowiant.

----------

Rowerami po kolei

Z Pielgrzymowic wyruszyliśmy do Olzy wyjątkową drogą - Żelaznym Szlakiem Rowerowym. Prowadził on po śladzie nieczynnej linii kolejowej (została zlikwidowana w 2002 roku). Jadąc wśród gęstych drzew, czuć było orzeźwiające powietrze. Tutaj złapał nas pierwszy w drodze deszcz.

----------

Dopadła nas ulewa

Celem naszej wyprawy była Olza, do której dotarliśmy tuż przed ulewą. W pośpiechu rozbijaliśmy obozowisko, żeby jak najmniej zmoknąć. I udało się! A potem wspólna kawa, kołocz i inne słodkości dla dzieci. Mecz piłki nożnej (2:2) przerwała ulewa. Ks. Roman, z pomocą swoich rodziców, przygotował na grillu przepyszne szaszłyki. Pod wieczór męska grupa wybrała się na kilkukilometrową wyprawę nad Olzę (ta rzeka wylała podczas powodzi stulecia w 1997 roku).